Wpis

środa, 03 lipca 2013

Wbijamy szydełko w tylną nitkę... Ale co to w ogóle jest tylna nitka?

Najpierw będzie instrukcja, a potem trochę historii.

Załóżmy, że szydełkujemy w rzędach. Od góry nasza robótka wygląda mniej więcej tak.

Szkoła Szydełkowania

 

Pętelki w rzędach układają się na kształt litery "V". Ja pokazałam tutaj drugi rząd, ale dokładnie tak samo wygląda pierwszy rząd z oczek łańcuszka, bo właśnie oczkami łańcuszka zawsze rozpoczynamy robótkę. I zawsze szydełkujemy od prawej do lewej, ale to mam nadzieję, jest jasne.

I teraz tak: podczas przerabiania oczek możemy szydełko wbijać pod obie nitki oczek poprzedniego rzędu, czyli wbijać je pod całą literę "V". Możemy także wbijać szydełko w jedną wybraną nitkę w zależności od tego, jaki efekt chcemy uzyskać.

Najpierw przekonamy się, co uzyskamy, gdy szydełko wbijemy pod obie nitki, czyli w taki oto sposób:

Szkoła Szydełkowania

 

Widzimy, że cała litera "V" tworząca oczko poprzedniego rzędu jest nad szydełkiem. Teraz nastąpi narzut i przeciągnięcie nitki, na szydełku będą znajdować się dwie pętelki, które zostaną przerobione z kolejnym narzutem.

Ja od razu przerobiłam dwa rzędy, żeby pokazać, jak układają się przerobione w taki sposób oczka.

Szkoła Szydełkowania

 

Nie patrzymy na brzegi, bo one nie są ważne (a trochę przy nich namieszałam). Patrzymy na rzędy 1 i 2. I nie widzimy niczego szczególnego, prawda? Oczka układają się płasko, prawie nie widać granicy pomiędzy poszczególnymi rzędami. A sama robótka jest praktycznie dwustronna, tzn. prawie taka sama od lewej i prawej strony. Nie wierzycie? Oto dowód:

Szkoła Szydełkowania

 

Przechodzimy teraz do drugiego sposobu prowadzenia szydełka. Po cichu dopowiem, że do mojego ulubionego. Co się stanie, gdy szydełko wbijemy tylko w jedną, tylną nitkę? Czyli w taki sposób:

Szkoła Szydełkowania

 

A oto rozwiązanie zagadki. Tym razem wbijając szydełko tylko w tylną nitkę przerobiłam trzy rzędy mojej próbki pokazowej, żeby lepiej przedstawić efekt. Oto i on:

Szkoła Szydełkowania

 

Teraz patrzymy na rzędy od 3 do 5. Nie widać różnicy? To zobaczcie, co się dzieje pod innym kątem:

Szkoła Szydełkowania

 

Otrzymaliśmy bardzo wyraźnie oddzielone rzędy. Moja próbka nabrała trzeciego wymiaru, rzędy na przemian są wypukłe i wklęsłe.

Takie przerabianie oczek stosuje się najczęściej w koronce irlandzkiej, właśnie po to, by motywy nabrały pięknych wypukłości. A ja w taki sposób przerabiam tunikę z białego akrylu


No i zostało nam jeszcze wbijanie szydełka w przednią nitkę oczka. Robi się to tak:

Szkoła Szydełkowania

 

A po przerobieniu trzech rzędów wygląda to tak:

Szkoła Szydełkowania

 

Podziwiamy rzędy od 6 do 8. I widzimy, że znowu granice pomiędzy rzędami są wyraźniej zaznaczone, jakby poziomą kreską z nitki. Jednak w tym wypadku wypukłości są mniejsze niż poprzednio. Jeszcze rzut oka na drugą stronę.


Szkoła Szydełkowania

 

A po co takie podstawy? Bo po pierwsze - jesteśmy przecież w Szkole Szydełkowania, a tutaj każdy znajdzie coś dla siebie, początkujący również, a może nawet i przede wszystkim. A pod drugie... I tu właśnie przechodzimy do historii obiecanej na początku.

Onegdaj, gdy zaczynałam naukę szydełkowania (przypominam, sama - bez nauczyciela i internetu), korzystałam tylko z archiwalnej Burdy, w której pokazano, że szydełko należy wbijać w tylną nitkę. Przyjęłam tę wiedzę z charakterystyczną dla siebie naiwnością, nawet nie próbując innych rozwiązań. Po latach, gdy chciałam znowu polubić się z szydełkowaniem, zajrzałam do netu i nagle się okazało, że dziewczyny na filmikach na youtubie wbijają szydełko pod obie nitki. Przestraszyłam się wielce, że wszystko, co do tej pory wydziergałam, zrobiłam źle. Na szczęście po jakimś czasie (chyba cały dzień się martwiłam, że jestem nieukiem i gamoniem) okazało się, że są różne sposoby prowadzenia szydełka podczas przerabiania oczek. I to mnie uratowało, a wraz ze mną kilkanaście moich mniej lub bardziej udanych serwetek i motywów.

Ale do sedna. Tę instrukcję i tę historię zamieściłam po to, by kiedyś ktoś znalazł wszystko w jednym miejscu. I się nie martwił. I co ważniejsze - nie pruł niepotrzebnie. No to zamieściłam. :)))) 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
perfidnyobibok
Czas publikacji:
środa, 03 lipca 2013 09:46

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • tojatenia napisał(a) komentarz datowany na 2013/07/03 11:55:53:

    Dzięki, to wpis specjalnie dla mnie. Ja jestem na samym progu nauki szydełkowania i takie informacje są dla mnie bardzo potrzebne.
    Pozdrawiam.

  • perfidnyobibok napisał(a) komentarz datowany na 2013/07/03 12:02:17:

    Cieszę się, że wpis się przydał. Sama pamiętam, jak zaczynałam i co wtedy było czarną magią. Dlatego staram się pisać o takich rzeczach bardzo bardzo podstawowych, o których potem w miarę nabierania doświadczenia już pamiętać nie trzeba.

Dodaj komentarz